Aport po nazwie to zabawa, która niezmiennie zaskakuje właścicieli retrieverów – bo okazuje się, że golden czy labrador jest w stanie nauczyć się nazw nawet kilkudziesięciu przedmiotów i bezbłędnie je rozróżniać. Zaczynasz od jednej zabawki, którą wielokrotnie nazywasz przy każdym kontakcie psa z nią. Gdy pies pewnie kojarzy nazwę, dokładasz drugą, wyraźnie różną, i uczysz jej osobno.
Pierwsza próba z dwiema zabawkami leżącymi obok siebie to moment, który naprawdę robi wrażenie – pies zatrzymuje się, myśli przez chwilę i sięga po właściwą. Nagradzasz tylko trafione wybory i stopniowo rozbudowujesz słownik o kolejne zabawki, jedną po drugiej, regularnie testując całe już znane słownictwo.
Retrievery uczą się nazw wyjątkowo szybko, bo praca dla człowieka jest dla nich sama w sobie nagrodą – to rasy wyhodowane do ścisłej współpracy z właścicielem i właśnie przy takich zadaniach są w swoim żywiole. Gdy pies opanuje solidny zestaw nazw, możesz przejść do wersji sprzątania – pies wkłada każdą zabawkę do właściwego pojemnika po nazwie – albo spróbować tzw. testu Chaser i sprawdzić jak duży słownik jest Twój pies w stanie zbudować.
Rekord należy do border collie o imieniu Chaser, który znał ponad tysiąc nazw – poprzeczkę masz zawieszoną wysoko
Jak grać — krok po kroku
- 1 Zacznij od jednej zabawki — np. piłka. Nazywaj ją wielokrotnie.
- 2 Dodaj drugą wyraźnie różną zabawkę i ucz osobno.
- 3 Gdy pies zna dwie nazwy — rozłóż obie i proś o konkretną.
- 4 Nagradzaj tylko przyniesienie właściwej.
- 5 Dodawaj kolejne po jednej gdy poprzednia jest opanowana.
- 6 Testuj regularnie całe słownictwo.
Potrzebne przedmioty
Zestaw różnych zabawek
Wersje zabawy
- Sprzątanie: Pies wkłada każdą zabawkę do właściwego pojemnika.
- Test Chaser: Ile nazw potrafi zapamiętać?
Wskazówka
Retrievery uczą się nazw szybciej niż większość ras. Motywacją jest praca dla człowieka.
Kategorie
Wideo z zabawy
Nie mamy jeszcze wideo tej zabawy.
Masz nagranie swojego psa? Podziel się z innymi!