Spacer węchowy to jedna z tych zabaw, które wymagają od właściciela jednej trudnej rzeczy – cierpliwości i rezygnacji z kontroli nad trasą.
Chodzi o to, żeby przez 20–30 minut to pies decydował gdzie idzie, przy czym sam decyduje gdzie się zatrzymuje i jak długo wącha okolicę. Ty jedynie idziesz za nim na długiej smyczy, nie ciągniesz, nie poganiasz i nie skracasz sesji węszenia – bo właśnie węszenie jest sednem całej zabawy.
Dla jamnika czy gończego psa nos to podstawowe narzędzie poznawania świata i pozwolenie mu na swobodne jego używanie jest jedną z największych przyjemności, jaką możesz mu sprawić.
Efekt takiego spaceru robi wrażenie – 20 minut swobodnego węszenia wyczerpuje psa mentalnie tak samo jak godzina zwykłego marszu w równym tempie. Pies wraca do domu spokojniejszy, bardziej zrelaksowany i wyraźnie usatysfakcjonowany.
Wersja zwana sniffari idzie o krok dalej – pies nie tylko wącha co chce, ale też sam wybiera kierunek całej trasy, a Ty jedynie podążasz za nim. Najlepiej sprawdza się w naturalnym terenie, lesie lub na łące, gdzie każdy metr przynosi zupełnie nowe zapachy – ale zwykłe osiedlowe chodniki też działają, szczególnie gdy regularnie zmieniasz trasę

Jak grać — krok po kroku
- 1 Wyjdź na spacer bez konkretnego celu.
- 2 Pozwól psu decydować gdzie i jak długo stoi i wącha.
- 3 Nie ciągnij ani nie poganiaj.
- 4 Tempo spaceru wyznacza pies, nie ty.
- 5 Nie skracaj sesji węszenia — to serce tej zabawy.
- 6 Po 20–30 minutach pies będzie znacznie spokojniejszy.
Potrzebne przedmioty
Szelki i długa smycz 3–5 m (na przykład taka smycz z wodoodpornego materiału biothane)
Wersje zabawy
- Sniffari: Pies decyduje o trasie.
- Nowe miejsca: Za każdym razem inne środowisko.
- Naturalny teren: Las lub łąka.
Wskazówka
To intensywna praca mentalna dla psa. Węszenie aktywuje mózg w sposób którego żadne ćwiczenie fizyczne nie zastąpi.